Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
 
   
 

Witam na stronie „Poezji w drodze”.

Słowa jak krople deszczu, jak szum wiatru, jak śpiew ptaka, jak promień Słońca, jak uścisk ręki, jak uśmiech.  Słowa jak krzyk, jak ból, jak kolejna porażka, jak zdrada, jak cios poniżej pasa, jak policzek, jak śmierć.
Słowa, słowa, słowa, tyle słów wokół. Szum, hałas, zgiełk, potok, lawina słów. Ważnych, mądrych, głupich, nic nie wartych. Mówionych byle jak, byle prędzej, byle więcej, byle zdobyć słuchacza, choć na chwilę zatrzymać uwagę, podlizać się. Infantylnie, chamsko, trendy, za wszelką cenę, za każdą cenę.

 
         
   

                                  „… Jakoż teraz SŁOWO
Pojęte jest technicznie, zamiennie, wekslowo,
I tylko: jako środek – i o żadnej dobie
Jako cel… i już nie ma gdzie? zmodlić się w sobie,
A jako cel nie będąc dosyć poważone,
Bliskie jest stradać cechę jedną… (cechę onę,
O której w umiejętnym świecie ani mowa).
Powiedzieć chcę: że bliskie stradać Świętość – słowa!”

                                            Rzecz o wolności słowa  -  C. K. Norwid

   

Ten fragment poezji najlepiej oddaje istotę mojej fascynacji słowem, mojej wieloletniej pracy nad sztuką jego mówienia. Czym jest ta norwidowska „świętość” słowa?
Dla mnie to nie tylko sacrum, które się w nim zawiera, kiedy jest ono np. Słowem Boga, cytowanym przez Biblię, ale to także szeroko pojęte Piękno i Dobro jakie może w sobie zawierać i sobą przekazywać.
Ten wewnętrzny imperatyw przekazywania wartości, o których piszę powyżej, szczególnie przynaglał mnie w chwilach trudnych, takich jak choćby stan wojenny narzucony Polsce w roku 1981 i lata po nim następujące, kiedy wspólnie z przyjaciółmi stworzyliśmy Teatr Domowy. Prezentował on wieczory poezji „ku pokrzepieniu serc”, ku budowaniu nadziei, której tak wtedy brakowało.
Ta sama przyczyna tkwiła i trwa do dzisiaj w mojej pracy nad słowem. Przygotowuję młodych ludzi do konkursów recytatorskich, tworzę scenariusze poetyckie, grupy teatralne, wieczory literackie. Byłem też pomysłodawcą, szefem artystycznym i przez sześć lat współorganizowałem comiesięczne spotkania z „Poezją w kamienicy” w klasztorze OO. Dominikanów w Łodzi.
W tym czasie sprostaczenia i zwulgaryzowania naszej mowy, szczególnie tej codziennej, potocznej, ale także i  w wielu przypadkach języka literatury, teatru czy filmu, próbuję wraz z zaprzyjaźnionymi aktorami właśnie poprzez poezję pokazać inne oblicze polskiej mowy. Jej wartość i bogactwo, jej mądrość i urodę.
A ponieważ to, co robimy, zaczęło ostatnio „wychodzić” znacznie poza granice Łodzi i okolic, z pomocą Macieja Przybyszewskiego postanowiłem powołać do życia tę stronę, by łatwiej było nam skontaktować się z potencjalnymi odbiorcami naszej poetyckiej oferty. Bo ponoć, czego nie ma w Internecie, to po prostu nie istnieje.
I jeszcze kilka słów o naszych poetyckich wyjazdach. Szczególnie o jednym chciałbym tu wspomnieć. W pociągu relacji Wrocław - Łódź „przypadkowo” poznałem Panią Danutę Alchimowicz, nauczycielkę języka niemieckiego ze szkoły w Mirsku, który leży niedaleko Świeradowa Zdroju. Znajomość ta zaowocowała wyjazdem naszej grupki Wędrowców właśnie do tych miejscowości. Przyjęcie jakie nam tam zgotowano, niebywała serdeczność, gościnność, zaangażowanie i współpraca w przygotowaniu naszych prezentacji były właśnie tym impulsem, który spowodował, że zdecydowałem się na wejście z naszą propozycją w rzeczywistość wirtualną. Myślę – jestem pewien, że jest wiele takich miejsc, szczególnie poza dużymi ośrodkami miejskimi, gdzie ludzie mają ograniczone możliwości kontaktu z innym rodzajem propozycji kulturalnej oprócz tej, którą serwuje im telewizja czy Internet. A już na pewno z kulturą trochę bardziej ambitną, jaką jest poezja. I tam właśnie przede wszystkim chcielibyśmy docierać, choć dobrze wiem, że i w dużych miastach są tacy, którzy poezję kochają i w zalewie różnorakich „kulturalnych” ofert są w stanie wybrać tę prawdziwą i autentyczną.

Zapraszam do zapoznania się z naszymi propozycjami. Będziemy je stale i systematycznie wzbogacać o nowe tytuły. Proszę też o ewentualne sugestie dotyczące autorów, których poezję chcielibyście Państwo usłyszeć.

Ze swej strony gwarantujemy prawdziwie profesjonalny poziom wykonawców i niech nikomu z Was nie przyjdzie do głowy takie skojarzenie jak "chałtura". To, co robimy, po co to robimy i jak to robimy, jest dokładnym zaprzeczeniem tego słowa. Przekonajcie się sami!

 

 

Do usłyszenia i do zobaczenia!

Włodzimierz Galicki

Wywiad z Włodzimierzem Galickim